Królów Król
siedzi na swoim tronie
Król Królów
nikt nie zdejmie Mu korony,
Małe TGD – Król
Choć władają zaledwie kilkoma metrami kwadratowymi jakimi jest pomieszczenie sali szpitalnej, wydaje im się że nie są zobowiązani przejmować się współpacjentami. Mało że się nie przejmować. To współpacjenci MAJĄ OBOWIĄZEK dostosować się do „Pana i Władcy”. W końcu jeśli on się obudził, pobudka powinna dotyczyć wszystkich, jeśli zaś pragnie spokoju to nawet mucha ma obowiązek latać z tłumikiem w dupie.
W końcu co z tego, że ktoś miał złą noc zwracając nieprzyswojony przez żołądek pokarm? Co z tego, że pod ścianą jakiś pacjent rozwiązuje krzyżówkę i potrzebuje światła? Co z tego, że właśnie pacjenci rozprawiają entuzjastycznie na jakiś temat? JEMU w tej chwili TO przeszkadza. Przestańcie poddani bo to ON wasz Władca jestem niezadowolony
I nie licz Drogi Czytelniku, by kiedykolwiek Władca zapytał o potrzeby innych, o nie! Pan i Władca nie będzie się przejmował pospólstwem. Przecież to ON decyduje o wszystkim.
Jak myślisz Drogi Czytelniku, jaki ma to wpływ na innych pacjentów? Oczywiście nie mogę wypowiadać się za wszystkich, ale we mnie wzbudza agresję. I to tak wielką agresję jakiej od dawna nie czułem. Nie mogę dać jej ujścia, bo znam siebie i wiem doskonale, że jeśli pozwolę sobie choć na jedno słowo, skończy się w najlepszym wypadku karczemną awanturą, a w najgorszym rękoczynami. Choć może rękoczyny mogłyby nie być takie złe… Raz pomogły…
Zdrowia
NostrAdamus
Tag: psychologia
-
What’s in your head
in your head
Zombie, zombie, zombie
The Cranberries – Zombie
I tak to wygląda. Otaczają mnie Zombi. Zresztą jestem jednym z nich. W zależności od godziny można wyróżnić tutaj przy podstawowe tryby:
UŚPIENI
To pacjenci powaleni działaniem leków, lub po prostu zmęczeni nawałem myśli bądź nieróbstwem
MYŚLICIELE
Oczy otwarte, wpatrzone w sufit lub zasłonzasł okno. Zwykle całkowicie milczący, choć zdarzają się przypadki, które mi;lkną jedynie pocdczas snu wypowiadając napływające myśli z prędkością karabinu maszynowego
SPACEROWICZE
Wpatrzeni przed siebie, z błędnym wzrokiem, sunący powoli korytarzem noga za nogą.Trudno określić czy w ich głowach buzują jakieś myśli czy skupiają się jedynie na marszu.
Wszystkie te typy czasem grupują się wykonując dokładnie te same czynności. Nawiązują przy tym nawet krótkotrwałe dialogi które kończy zwykle dźwięk nadawania serwisu informacyjnego. Wówczas najczęściej rozchodzą się i znów zajmują się własnym światem.
Oczywiście najlepszą grupą, która nawiązuje ze sobą najlepszy kontakt są palacze. Od zawsze, a przynajmniej od czasów Kolumba wiadomo, że fajeczka najlepiej łączy ludzi. A skąd w ogóle skojarzenie z zombi?
Jestem jego dobrym przykładem. W końcu każdy mój dzień wygląda tak samo:
Sen
Pobudka na śniadanie
Sen
Pobudka na obiad
Uwolnienie myśli, które najbardziej chcą się wyrwać na zewnątrz
Oderwanie od nich
Wołanie na kolację
Dzielenie się z Tobą drogi czytelniku moimi przemyśleniami
Sen i…
I tak dzień za dniem. Każdy podobny do drugiego jak dwie krople wody. Chyba gdyby nie częste zaglądanie do kalendarza prawie ne byłbym w stanie określić daty…
Zdrowia
NostrAdamus -
W biegu dni pospiesznych,
w głodzie wielkich potrzeb
w ciszy przed snem mam przyjść czy nie?
Seweryn Krajewski – Na początek
Drogi Czytelniku. Bardzo mi miło, że zamierzenie, bądź przypadkiem odwiedziłeś tę stronę. Jeszcze milej będzie mi, jeśli zechcesz poświęcić chwilę, by zapoznać się nieco bardziej z moimi przeżyciami.
Kim jestem? Przeciętnym 46-cio letnim mężczyzną z wyglądu podobnym prawie do nikogo. jeśli chodzi o medycynę, a zwłaszcza o psychiatrię, moja wiedza jest bardzo ograniczona (czyt. praktycznie żadna). Nie spodziewaj się więc proszę naukowych artykułów poświęconych przyczynom,rodzajom, czy też leczeniu stanu, o którym zamierzam tu pisać. w większym stopniu dowiesz Się tu o moich przeżyciach, obserwacjach i przemyśleniach. dowiesz się czegoś o mnie, a kto wie, może ja sam dowiem się czegoś o sobie?
Jaki jest cel założenia tego bloga? Chcę podzielić się z Tobą Drogi Czytelniku tym, z czym ja sam się borykam. Może dzięki temu zobaczysz, że takich osób jest więcej? A może sam borykasz się z podobnymi problemami? A może to Twoi bliscy potrzebują zrozumienia?
Mam nadzieję, że moje słowa pisane prostym językiem, łatwiej dotrą do Ciebie niż medyczny bełkot. Być moze moje szczere, czasem naszpikowane emocjami słowa bardziej oddadzą prawdę kryjącą się za przemyślanymi, obiektywnymi definicjami. będę na prawdę szczęśliwy, jeśli uda mi się ten cel osiągnąć.
Dziękuję Ci za poświęcenie tej chwili na przeczytanie tych kilku słów. Jeśli Cię zainteresowałem – zapraszam do dalszej lektury. Jeśli nie – z całego serca życzę Ci abyś nigdy nie poczuł potrzeby, by zainteresować sie się tym tematem.
Zdrowia
NostrAdamus