Wzywam Cię, wzywam Cię do rozmowy szczerej
Do rozmowy tak odważnej. ze aż boli
Są sprawy, o których nawet myśleć wstyd
Nie bójmy się o nich mówić
TSA – Rozmowa
Niestety nie przesadzam. Problem z przekazywaniem informacji w tym miejscu urasta do wagi tajemnicy państwowej
Pierwszy przykład to samo przyjęcie do szpitala. Otrzymujesz polecenia, których słuszności w ogóle nie rozumiesz, kórych nikt nie ma ochoty wyjaśniać. W najlepszym przypadku możesz się domyślić.
Oddanie sznurówek? No tak. każda z nich ma długość ponad dwóch metrów. Idealne,żeby wykorzystać jako stryczek lub garotę.
Odebranie karty kredytowej? Można zamiawiać stąd posiłki. poza tym karta ma odpowiednie numery do handlu w internecie.
Odebranie telefonu? dowiaduję się pryczyny dopiro później.
Komunikacja między pacjentami a lekarzami leży. Widać to podczas obchodów, rozmów bezpośrednich, wyjaśnień..
Komunikacja między pacjentem a pielęgniarzem? To jeszcze najbardziej zwięzła forma rozmowy. Nie jwst pozbawiona oczywiście wad, ale mniędzy niektórymi rozwinęła się nawet nić sympati i mówią do siebie po imieniu. Łagodzą spory, pomagają w jedzeniu czy przepraniu.
Pacjenci kontra obsługa
To drogi czytelniku najlepszy przepis na awanturę. Panie dzierżącemopy, szmaty i ine tego typu oręże zachowują się tak, jakby to ONE tu rządziły. Ja na prawdę zdaje sobie sprawę, że mają bardzo ograniczony czas na ogarnięcie całego szpitala, że żyją w stresie, ale wyładowywanie go na pacjentach wcale nie ułatwia nikomu życia. Pacjenci przerzucani z kąta w kąt, zaganiani do przenoszenia szafek i przesuwania łóżek – w końcu to chłopy… Nie miałbym nic przeciwko pomocy, gdyby nie „prośby” Pań Sprzątaczek:
-Na co czeka? Szafka się sama nie przesunie.
– Gdzie o stawia? Przecie ja zaraz odkurzać tam bede.
– Poprawi te pościel. zara obchód bedzie
Jedna z nich poproszona o zalanie herbaty wrzątkiem odpowiada: „Sanitariusze som od tego a nie ja”.
Czara wkurwu ( wybacz Drogi Czytelniku słownictwo ale dlikatniej tego nie można nazwać ) przelała się w chwili, gdy pewna „królowa” naskoczyła na pacjenta gdy ten pprosił o wydanie kolejnej łyżki – zwykłej łyżki plastikowej jakich używa się we wszelkich budkach serwująych dania na wynos. krew mnie zalała. Dopadłem do okienka wydawek z żądaniem wydania temu człowiekowi łyżki i to z taką siłą głosu, że z pewnością słyszał mnie nie tylko cały oddział ale i cały szpital. Wkrótve okazało się, że cała sprawa nie powinna mieć miejsca. Otóż części pacjentów wydano komplet – powtarzam komplet twardych plastikowych sztućców. Reszta musiała radzić sobie plastikową łyżką. Niestety „królowa” nie była uświadomiona i w końcu z purpurą na policzkach przyznała się do błędu. Oczywiście o skrusze ni było mowy.
Obsługa kontra obsługa.
Uświadomienie o podobnej sytuacji oczywiście należało do koleżanki „królowej”, ale ko by się zastanawiał nad takimi duperelami…
Komunikacja między pielęgniarzami i lekarzami już absolutnie nie jest mi znana.
Moja rada Drogi Czytelniku jest następująca:
Pytaj, pytaj i jeszcze raz pytaj. Każdego i o wszystko. Słuchaj o czym mówią pacjenci a przede wszystkim:
PAMIĘTAJ ŻE MASZ SWOJE PRAWA !!
Zdrowia
NostrAdamus
Tag: polski
-
Szpital Psychiatryczny
Szpital dla innych
Szpital dla czubków
Szpital dla dziwnych
Bunkier – Szpital Psychiatryczny
Obiecałem Ci Drogi Czytelniku, że szerzej opiszę placówkę w której przyszło mi się znaleźć.
Recepcja
Usytuowane zaraz przy wejściu biurko to pierwsza linia obrony i jednocześnie centrum dozoru korytarzy. Na przeciwległej ścianie powieszony duży telewizor podzielony na kilkanaście kwadratów, które wyświetlają widok z zamieszczonych na korytarzach kamer. Siedzący za biurkiem portier sprawia wrażnie dawno już przeszłego na emeryturę mężczyznę, ale jego postawa i władczy ton mają pokazać, że jest On pracownikiem pierwszej linii oporu.
DEPOZYT
Są dwa. Jeden znajduje się za ścianą „dyżurki” – tam przechowuje się głównie odzież pacjentów. Drugi to sejf oddziałowy gdzie przechowuje się cenniejsze rzeczy należące do pacjentów.
SEKRETARIAT I IZBA PRZYJĘĆ
Drzwi na przeciwko siebie
SALA ODWIEDZIN
O ile o obu powyżej wyszczególnionych pomieszczeniach nie ma co się rozpisywać, o tyle tu już muszę napisać kilka słów, by bardziej przybliżyć Ci Drogi Czytelniku wygląd tego pomieszczenia. Właściwie nie wiem czy określene „pomiesczenie” nie jest zbyt przesadne. To po prostu rozszerzenie korytarza, gdzie postawiono cztery kwadratowe stoliki, przy których można spotkać się z odwiedzającymi
KORYTARZ PROWADZĄCY DO ODDZIAŁU
Sala odwiedzin dzieli korytarz na dwoje – jeden prowadzi na oddział dla kobiet, drugi mężczyzn. Oprócz nich kryje wejścia do gabinetów lekarskich i pomieszczeń pielęgniarzy.
WEJŚCIE NA ODDZIAŁ
Wejścia strzegą podwójne drzwi wyposażone w zamki magnetyczne stanowczo utrudniające wydostanie się z oddziału. Na wprost, u wylotu prostego korytarza, znajduje się wyjście ewakuacyjne. Przez moment zastanawiam się, czy nie trzeba go będzie za chwilę otworzyć, bo wyraźnie widać mgiełkę dymu unoszącą się w całym korytarzu. Drzwi oczywiście zamknięte na klucz ale… Mają klamkę!
STOŁÓWKA / ŚWIETLICA
Dumna nazwa STOŁÓWKA obowiązuje trzy razy dziennie, kiedy to wydawane są posiłki,w pozostałym czasie jest to ŚWIETLICA. Na ścianie telewizor. Oprócz telewizora umieszczono tu drewnianą szachownicę wypełnioną białymi i niebieskimi nakrętkami od butelek. Można nimi zagrać w warcaby, ale o szachach można co najwyżej pomarzyć. Dodatkowe wyposażene to pilot do telewizora i… nic więcej. Szyby oczywiście zaklejone białą folią i zabezpieczone kratami. Kraty jak się później okazuje są we wszystkich pomieszczeniach.
SALE
Jest ich kilka. Dwie są dwuosobowe, reszta mieści do siedmiu pacjentów. Łóżka i szafki pamiętają jeszcze czasy Gierka w przeciwieństwie do plastikowych okien (przez które zresztą i tak ciągnie zimnem). Umywalka z ciepłą wodą i plastikowe lusterko zapewniają minimum higieny. Główne oświetlenie to cztery kinkiety na świetlówki. Co najbardziej interesujące, włączniki świateł znajdują się na zewnątrz sal. Co jest zaś najbardziej irytujące? Brak gniazdek elektrycznych, który uniemożliwiałby podlączenie małej lampki nocnej.
TOALETA
Choć bardziej pasowałoby raczej określenie PALARNIA mieści trzy kabiny, z czego dostępne są jedynie dwie, bo drzwi trzeciej praktycznie na stałe są zastawione krzesłem przez palaczy. Oczywiście wejście do toalety grozi rakiem płuc od samego oddychania. Jeszcze mniej komfortowe jest to, że drzwi kabin pozbawione są jakiejkolwiek blokady, więc prawdopodobne jest, że prędzej czy później dojdzie do mało interesującej sytuacji.
ŁAZIENKA
Umywalka, wanna. otwarta kabina bez zasłony. Okno wychodzące na park jako jedyne nie jest zasłonięte folią. Aż miło pomyśleć, że jak pogoda i temperatura pozwoli na spacery, bedzie można być aktorem całkiem ciekawego przedstawienia.
Po co o tym wszystkim piszę Drogi Czytelniku? Otóż po to, żeby osoby takie jak ja uniknęły szoku, który towarzyszył mi od momentu przekroczenia bramy zakładu, o pardon placówki.
Zdrowia
NostrAdamus