Panowie i Władcy

Królów Król
siedzi na swoim tronie
Król Królów
nikt nie zdejmie Mu korony,
Małe TGD – Król

Choć władają zaledwie kilkoma metrami kwadratowymi jakimi jest pomieszczenie sali szpitalnej, wydaje im się że nie są zobowiązani przejmować się współpacjentami. Mało że się nie przejmować. To współpacjenci MAJĄ OBOWIĄZEK dostosować się do „Pana i Władcy”. W końcu jeśli on się obudził, pobudka powinna dotyczyć wszystkich, jeśli zaś pragnie spokoju to nawet mucha ma obowiązek latać z tłumikiem w dupie.
W końcu co z tego, że ktoś miał złą noc zwracając nieprzyswojony przez żołądek pokarm? Co z tego, że pod ścianą jakiś pacjent rozwiązuje krzyżówkę i potrzebuje światła? Co z tego, że właśnie pacjenci rozprawiają entuzjastycznie na jakiś temat? JEMU w tej chwili TO przeszkadza. Przestańcie poddani bo to ON wasz Władca jestem niezadowolony
I nie licz Drogi Czytelniku, by kiedykolwiek Władca zapytał o potrzeby innych, o nie! Pan i Władca nie będzie się przejmował pospólstwem. Przecież to ON decyduje o wszystkim.
Jak myślisz Drogi Czytelniku, jaki ma to wpływ na innych pacjentów? Oczywiście nie mogę wypowiadać się za wszystkich, ale we mnie wzbudza agresję. I to tak wielką agresję jakiej od dawna nie czułem. Nie mogę dać jej ujścia, bo znam siebie i wiem doskonale, że jeśli pozwolę sobie choć na jedno słowo, skończy się w najlepszym wypadku karczemną awanturą, a w najgorszym rękoczynami. Choć może rękoczyny mogłyby nie być takie złe… Raz pomogły…
Zdrowia

NostrAdamus

Dodaj komentarz