Polska
Mieszkam w Polsce
Mieszkam w Polsce
Mieszkam
Tu Tu Tu Tu
Kazik Staszewski – Polska
Drogi Czytelniku. Daleki jestem od nazywania siebie specjalistą w dziedzinie ogólnie przyjętej psychiatrii. Nie czytam medycznych periodyków, nie słucham raportów finansowych, a tym bardziej nie śledzę statystyk, które w rzeczywistości i tak są zaniżane – przynajmniej jeśli chodzi o samobójstwa ( to jedyna pewna informacja pochodząca wprost ze źródła, czyli Policji ). Chciałbym jednak podzielić się z Tobą własnymi obserwacjami , które poczyniłem przez lata odkąd pierwszy raz spotkałem z pojęciem depresja.
To co zauważyłem i co niestety potwierdza się praktycznie na każdym kroku to to, że w naszym kraju psychiatria jest chyba najmniej docenianą dziedziną medycyny. Niedocenianą pod każdym możliwym względem – od przeznaczanych środków na wyposażenie budynków i uposażenie personelu, poprzez praktykę i wreszcie uświadamianie problemu tym, którzy się go nie spodziewają. Oczywiście nie mam tu na myśli wykształcenia lekarzy, ale warunki w jakich muszą pracować, a te pod każdym względem nie są łatwe. Nie mówię o lekarzach bo po pierwsze – mam za małe doświadczenie w kontaktach z nimi. Po drugie – uzyskanie dyplomu jakiejkolwiek uczelni medycznej jest dla mnie godnym najwyższego szacunku. Mam na myśli różnice między ilością gabinetów i warunkami pracy lekarzy różnych specjalności.
Oczywiście jako typowy „domator” nie mam zielonego pojęcia jak jest w innych krajach, tych bardziej rozwiniętych i tych sto lat za nami, ale w Polsce według mnie jest stanowczo za mało placówek oferujących pomoc psychiatryczną przede wszystkim dla dzieci. Nieco lepiej jest z młodzieżą, choć i tu niema nad czym piać z zachwytu i dorosłymi. Oczywiście mam na myśli pomoc „bezpłatną”. Dużo lepiej ma się rzecz z gabinatami prywatnymi, ale nie każdego stać na wydanie kilkuset złotych miesięcznie na próbę ratowania siebie. Najlepszym przykładem niewystarczającej ilości lekarzy jest moje własne doświadczenie. Większość z nas orientuje się, jak wyglądają terminy do lekarza specjalisty. Mój wyznaczono za około trzy miesiące od daty rejestracji. Do tego czasu miałem przepisany lek doraźny który, jak mnie ostrzeżono, jest mocno uzależniający. Kilka dni przed terminem wizyty dzwoni telefon. Pani recepcjonistka uprzejmie informuje mnie, że wizyta zostaje odwołana, gdyż od następnego dnia lekarz wypowiedział kontrakt, a innego specjalisty brak. Postawiony pod ścianą jestem zmuszony do wizyty prywatnej
Pewna sieć lecznic oferująca częściowo odpłatne usługi medyczne ma w swojej szerokiej ofercie psychiatrę, a nawet kilku, ale z zastrzeżeniem, że w ciągu roku można skorzystać z ich porad maksymalnie trzy razy. TRZY RAZY! To nawet nie jest jedna wizyta na kwartał… Oczywiście można umówić się na kolejne, ale wówczas wiąże się to z dodatkowymi kosztami, gdyż takich wizyt abonament więcej nie obejmuje. Oczywiście nie muszę wspominać że z lekarzami innych specjalizacji datkow obostrymi nie ma?
Przejdźmy na koniec do szpitala. Budynek z czasów PRL proszący się o remont już od lat. Przestarzałe wyposażenie i z pewnością nieadekwatne do uciążliwości pracy wynagrodzenie. Wszystko w kontekście nowoczesnej, dofinansowywanej placówki wygląda niezwykle ubogo. Oczywiście wiem Drogi Czytelniku, że to dyrektor placówki jest odpowiedzialny za pozyskiwanie funduszy, ale z doświadczenia wiem, że dyrektorem powinien zostać albo dobry ekonomista albo lekarz. Zwykle wybierani są lekarze. Nie ma więc o co mieć do nich pretensji, że wybierają zdrowie nad komfort pacjentów.
Oczywiście to temat rzeka. Jest masa innych tematów które można by było tutaj zawrzeć, ale wybrałem te, którymi chciałem się z Tobą Drogi Czytelniku pod podzielić.
Zdrowia
NostrAdamus
Ps. Właśnie wysiadł czajnik elektryczny. Szefowa oddziału musi wystosować prośbę o nowy….